Pokaż przykład MUSIC ON THE HEAD: Grundig Beat Boy 100 -in search of the lost chord.

wtorek, 6 września 2016

Grundig Beat Boy 100


   Mamy rok 1981. Walkmany i inne przenośne odtwarzacze sprzedają się jak świeże bułeczki, więc specjaliści od sprzedaży w Grundigu też zamarzyli sobie wprowadzić takie cacko do sprzedaży. Nazwali swój wyrób Beat Boy łudząc się, że może teraz wszyscy dookoła przestaną mówić na przenośne playery "walkman" i zaczną "Beat Boy". Płonne nadzieje, ale przynajmniej próbowali, hehe...

Klawiszologia.

   Patrząc na wyrób Grundiga nie sposób nie porównywać go do TPS-L2. Zerżnięto praktycznie wszystko, jest nawet klawisz "Talk Line" który ma taką samą funkcję jak "Hot Line" w wyrobie Sony: po prostu umożliwia prowadzenie rozmowy  bez ściągania słuchawek z głowy. Wystarczy nacisnąć żółty guzik i wbudowany w urządzenie mikrofon przechwyci głos naszego rozmówcy i po wzmocnieniu zostanie on podany na nauszniki. Poza tym Grundig posiada dwa osobne suwaki do regulacji głośności lewego i prawego kanału i ma wejścia na dwie pary słuchawek. Niestety, w porównaniu ze starszym odpowiednikiem nie może pochwalić się aż tak solidną budową. Co prawda wnętrze i klapka kasety są metalowe, ale cała reszta obudowy to zwykły plastik. Nawet jak na rok 1981 Beat Boy 100 nie był jakimś technologicznym przełomem. W tym samym roku Sony przedstawiło model WM-2 i w porównaniu z nim Grundig wypada słabiutko: jest o wiele większy, plastikowy i potrzebuje do zasilenia 3 baterii, a nie dwóch.


Druga strona -widać wejścia na dwie pary słuchawek.

   Mój egzemplarz, mimo kilku obtarć widocznych na zdjęciach, wygląda całkiem nieźle i co najważniejsze jest całkowicie sprawny. Gdzieś czytałem, że ten model wyróżnia się wyjątkową mocą, ale nie próbowałem na sobie, czy rzeczywiście aż tak głośno gra żeby bębenki pękały. Oczywiście posłuchałem sobie na nim przez kilka minut muzyki, ale jakością dźwięku jakoś mnie nie zachwycił.

Widok od góry -Talk Line, play i stop.


Widok środka -metalowa solidna niemiecka robota ;-)

No i tył -brak klipsu, sprzęt nosiło się dedykowanym futerale na pasku.



1 komentarz:

  1. Grundig miał całą linię Boyów i historycznie ta nazwa ma o wiele większą tradycję niż soniakowski łokman. Pierwsze przenośne radio Grundig Boy pojawiło się na rynku w 1950 roku.

    OdpowiedzUsuń