Pokaż przykład MUSIC ON THE HEAD: Pudło na winyle z Biedronki :-) -in search of the lost chord.

piątek, 15 grudnia 2017

Pudło na winyle
z Biedronki :-)



   W Biedronce znów ruszyła sprzedaż płyt analogowych za niecałe 50 złotych, ale ja dziś nie o tym. Bardziej niż winyle zainteresowały mnie pudła w jakich były one wystawione. Dosyć solidne, z grubego kartonu, nie wyginały się pod ciężarem płyt. Poszedłem się spytać kogoś z obsługi, czy mogę sobie jedno takie wziąć, w końcu i tak potem je wyrzucają. Odesłano mnie do kierowniczki, która powiedziała, że jeśli jakieś jest puste, to mogę je sobie zabrać. Więc tak poprzestawiałem krążki, aby jedno zrobiło się puste :-) Zaznaczam, że nie zniszczyłem żadnej płyty, ani żadnej nie wrzuciłem pomiędzy puszki z konserwą turystyczną, tylko zagęściłem winyle do innych pudeł. Nie było to trudne, nawet zmieściłoby się tam ich więcej.

Widok z góry. Dwie sekcje, ta dalsza jest trochę wyższa. 

   Gdy przetransportowałem pudło do domu od razu je sobie dokładnie obejrzałem i przetestowałem. Karton jest solidny, ma tylko okolicznościowe napisy po bokach, ale myślę, że puszka czarnej farby załatwi ten problem. Jak widać pojemnik jest podzielony na dwie sekcje, ta dalsza jest kilka centymetrów wyższa od bliższej, przez co płyty lepiej się prezentują i łatwiej je przeglądać. Co prawda przednia ścianka mogłaby być trochę wyższa, bo przy przekładaniu winyli te pierwsze niebezpiecznie się przechylają i mogą wypaść (trzeba je podeprzeć biodrem), ale przyznajcie sami: jak na darmowe, kartonowe pudło sprawuje się całkiem dobrze!

Pudło wypełnione winylami.

   W pojemniku mieści się 50 płyt. Przynajmniej tyle w nim stoi na zdjęciach, które widać. Można by upchnąć na siłę więcej, ale taka ilość pozwala na wygodne przekładanie winyli, oraz nie powoduje rozłażenia się kartonu. Trzyma on wszystko sztywno. Można dla bezpieczeństwa podkleić niektóre miejsca, ale jak na razie nic nie wskazuje na to, żeby pudło miało się rozpaść.
   Drewniane pojemniki tego typu kosztują około 100 złotych za sztukę, więc taka kartonowa opcja może być całkiem sensowną alternatywą (oczywiście po stosownym malowaniu, hehe) dla upychania winyli na półkach, lub kładzenia jeden na drugim gdzieś na szafce obok gramofonu.
   To co, chyba pora się wybrać do Biedry?

Nieźle to wygląda, prawda?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz