Pokaż przykład MUSIC ON THE HEAD: Sunny-Vox Model 7700 -in search of the lost chord.

wtorek, 8 września 2015

Sunny-Vox Model 7700

Sunny-Vox Model 7700


   Czy uwierzycie, że jest to pierwszy magnetofon jaki miałem w swoim życiu? Znalazłem go u rodziców jakiś czas temu i nie mogłem się nadziwić jakim cudem jeszcze go nikt nie wywalił na śmietnik? Był cały obrośnięty pajęczynami, kurzem i brudem wszelakim. Nie mam pojęcia dokładnie z którego roku jest to magnetofon, ale na pewno pochodzi z lat siedemdziesiątych. To wtedy robiłem pierwsze próby z nagrywaniem muzyki z radia. Niestety, ten radiomagnetofon nie potrafił nagrywać bezpośrednio ze swojego tunera, tylko z wbudowanego mikrofonu (to srebrne kółeczko w prawym, górnym rogu) i po naciśnięciu REC trzeba było siedzieć cichutko i czekać na koniec piosenki. Do dziś mam nagraną kasetę, na której słychać płacz mojej młodszej siostry, gdy na siłę wypycham ją z pokoju bo weszła w trakcie nagrania i zaczęła się wypytywać co robię i dlaczego jej normalnie nie odpowiadam tylko macham bezładnie rękoma :-) Cóż, nie mogłem się odzywać, bo trwało nagranie, a że nie mogłem jej tego inaczej wytłumaczyć, to po chamsku wywaliłem ją z pokoju... Takie tam przepychanki z rodzeństwem. Kto ma, ten zrozumie :-)
   Sunny-Vox spełniło w naszej rodzinie jeszcze jedną historycznie ważną funkcję. To własnie dzięki niemu rodzice chcieli się dowiedzieć co się dzieje w kraju pewnej pamiętnej niedzieli, gdy nie było rano Teleranka. Mimo licznych zakłóceń, Sunny-Vox odebrał fale Radia Wolna Europa i wiedzieliśmy już co się święci. To znaczy rodzice wiedzieli, bo ja jeszcze nie jarzyłem o co chodzi.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza