Pokaż przykład MUSIC ON THE HEAD: Cultus Ferox -Rumtour -in search of the lost chord.

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Cultus Ferox -Rumtour

Cultus Ferox


   Niemiecki zespół nie grający industrialu? Tutaj??? A tak! Tutaj! Chłopaki nieźle dają ognia. Grają muzykę na kobzach z dodatkiem klasycznego zestawu: perkusja, bas i gitary. No i wokal. Niestety ;-) Bez wokalu byłoby zajebiście, a z wokalem jest nieźle. To znaczy nie wszystkie utwory są śpiewane. I właśnie te nieśpiewane są najlepsze. Wtedy muzyka daje porządnego kopa! Przez dłuższy czas miałem tą płytę w samochodzie, słuchałem jej tam chyba przez miesiąc. Teraz przyniosłem na chwilę do domu, coby na słuchawki wrzucić, ale chyba jednak płyta wróci do auta. Taka dynamiczna, szybka rockowa płyta jest bardzo dobra do jazdy wozem!
   CD kupiłem na... giełdzie samochodowej za pięć zika. Zafoliowana, nieużywana, facet miał tego chyba jeszcze ze 20 sztuk. Wydawnictwo jest zapisem koncertu grupy, oprócz płyty CD jest jeszcze DVD z koncertu. W ogóle album jest bardzo ładnie wydany, okładka otwiera się na cztery strony, w środku dwie płyty, wszystko na kredowym papierze, do tego wkładka ze zdjęciami z koncertu.
   Wszystko pięknie, ładnie, tylko gdyby nie ten język...

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza