Pokaż przykład MUSIC ON THE HEAD: Archive Restriction -in search of the lost chord.

piątek, 16 stycznia 2015

Archive
Restriction

Archive


   O nowej płycie Archive dowiedziałem się dzięki Deezerowi -skubany wie czego słucham i podsuwa mi takie informacje. Niby to dobrze, ale z drugiej strony... Czy naprawdę te cholerne maszyny muszą wiedzieć o nas wszystko? gdzie człowiek się nie ruszy, gdzie nie zajrzy, czego nie kupi -wszytko gdzieś tam się zapisuje na dysku, aby zostać później odtworzone i przetworzone przez nie wiadomo kogo i nie wiadomo w jakim celu. Zgubi na ta cała globalizacja...
   Ale miałem o "Restriction". Po przepięknym "Axiom" zastanawiałem się jaka będzie ich następna płyta i nie powiem, apetyt i oczekiwania miałem ogromne. Chciałem... No właśnie, czego chciałem? Drugiego "aksjomatu"? Drugiego "Controlling Crowds"? Sam nie wiem. Ale chyba nie czekałem na "Restriction". Od razu zaznaczę, że nie jest to płyta na wskroś zła, są utwory które bardzo lubię, ale album jako całość ma bardzo nierówny wydźwięk. Sam początek płyty już wywołał u mnie mieszane uczucia. "Feel It" nie nastraja dobrze, jest strasznie połamany, dziwnie się kończy, i jest dzięki gitarowym wstawkom bardzo rockowy i pasuje do reszty jak pięść do nosa. Gdy po raz pierwszy słuchałem albumu, myślałem, że w ludziom w Deezerze coś się pomyliło i to w ogóle nie jest kawałek Archive!  Jak dla mnie płyta mogłaby się zaczynać od następnego, tytułowego "Restriction". Tutaj już nie ma wątpliwości kto gra, chociaż to jeszcze nie jest to, co chciałbym usłyszeć. Prawdziwe słuchanie tej płyty zaczyna się dla mnie dopiero od "Kid Corner" w którym jest wszystko to, za co lubię ten zespół. Jest transowy rytm, jest trip-hopowa mieszanka elektroniki, jest przestrzeń. To lubię. Szkoda tylko, że się tak nagle kończy... Ale od tego utworu mogę słuchać "Restriction" już praktycznie do końca. Jest tak, jak lubię :-)
Aby samemu posłuchać albumu, wystarczy kliknąć tutaj.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza