Pokaż przykład MUSIC ON THE HEAD: Rush Moving Pictures -in search of the lost chord.

piątek, 26 kwietnia 2013

Rush
Moving Pictures

Rush


   Oto płyta, która przez wielu uznawana jest za szczytowe osiągnięcie Rush. Płyta nie dość, że zdobyła uznanie na niwie czysto artystycznej, to jeszcze pozwoliła muzykom porządnie zarobić stając się najlepiej sprzedającym się albumem w karierze Rush. Czy cały ten zgiełk broni się do dziś? Czy muzyka po latach nie utraciła swojej pierwotnej świeżości i mocy? Absolutnie nie! Mimo, że charakter utworów jest już inny niż na  wcześniejszych, progresywno-gitarowych płytach i piosenki stały się łatwiej przyswajalne, wręcz przebojowe (ot, pierwszy "Tom Sawyer" chociażby) to wciąż czuć potrzebę technicznego zakombinowania i przełamania sztampy typowo radiowego utworu. 
   Czy ja nie słyszę tu przypadkiem więcej klawiszy? Tak! Pojawiają się często tworząc przestrzenny podkład na którym budowane są całe kompozycje, jak to ma miejsce na najdłuższym na płycie "The Camera Eye". To zresztą utwór który chyba najbardziej do mnie przemawia. I to wcale nie dlatego, że trwa ponad dziesięć minut ;-)
   Całej płyty doskonale się słucha. Można przy niej odpocząć, popracować a także z uwagą posłuchać, bo muzyka na niej zawarta potrafi świetnie zrelaksować i naładować pozytywną energią. Co ciekawe, nawet dosyć ponury w wyrazie "Witch Hunt" też wpisuje się w ten charakter albumu!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza