Pokaż przykład MUSIC ON THE HEAD: Vangelis Albedo 0.39 -in search of the lost chord.

środa, 12 grudnia 2012

Vangelis
Albedo 0.39

Vangelis


   Już kiedyś pisałem tutaj o utworach, które wszyscy znają, a nie każdy wie kto jest ich twórcą. Taki właśnie rodzynek trafił się Vangelisowi właśnie na tej płycie. Mowa oczywiście o "Pulstar" -krótkim, zaledwie pięciominutowym utworze z dynamiczną, łatwo wpadającą w ucho linią melodyczną. Kto jej nie zna! Co poza tym? Jest tu jeszcze kilka perełek. Przechodząc dalej mamy tu dwa króciutkie, refleksyjne utwory: "Freefall" i "Mare Tranquillitatis", które podczas słuchania zawsze zlewają mi się w jeden. 
   Za to następny, "Main Sequence", wywołuje o mnie prawie że ból zębów. Nie lubię go, przypomina mi trochę ścieżkę dźwiękową ze starych amerykańskich kryminałów z lat siedemdziesiątych. Brrr... Takie samo odczucie mam słuchając obu części "Nucleogenesis". Niestety, nie przemawia to do mnie wogóle!
   Kolejną znaną perełką na pewno jest przeurocza "Alpha", która zaczynając się spokojnie i delikatnie, nabiera tempa i patosu, kończąc się troszkę pompatycznie, ale to nic. Mi się podoba. Płyta kończy się chyba najpiękniejszym utworem na płycie, będącym subtelną, przestrzenną wariacją która posłużyło jako tło do wyczytania podstawowych danych astronomicznych naszej planety. I wśród nich jest właśnie to tajemnicze, tytułowe albedo wynoszące 39%. Cudowna muzyka... Mogłaby się sączyć tak z głośników całymi godzinami, ale niestety... To małe dzieło trwa tylko cztery i pół minuty. Szkoda...

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza