Pokaż przykład MUSIC ON THE HEAD: Marek Biliński Life is Music -in search of the lost chord.

piątek, 3 marca 2017

Marek Biliński
Life is Music

Marek Biliński


   Szczerze się ucieszyłem, gdy ujrzałem tą płytę podczas jednej z moich częstych wizyt w jednym z popularnych elektromarketów. Jest to zapis koncertu, który się odbył w szczecińskiej filharmonii w ramach cyklu SoundLab, a na którym o mało co byłem (wahałem się długo, wreszcie odpuściłem -teraz żałuję).  Zestaw zawiera dwie płyty: CD i DVD, z tym że zapis wizyjny jest pełniejszy, zaczyna się utworem E=MC2 (znak "nie równa się" powinien być), którego brak na CD, a na końcu DVD jest jeszcze krótki wywiad z Panem Bilińskim. O ile nagranie koncertu jest zrobione naprawdę fajnie, to sama oprawa filmu, czyli menu startowe, oraz sposób poruszania się po poszczególnych ścieżkach jest zrobione tak topornie, że aż żal patrzeć. Wygląd to, jakby koś to robił na ZX Spectrum, czy też innym Commodore C-64. Naprawdę, nie żartuję!
   Płyta CD to po prostu przekrój dotychczasowych dokonaniach Mistrza. Słucha się tego naprawdę przyjemnie, chociaż nowy miks "Ucieczki z tropików" wydaje mi się gorszy od oryginału. Całość jednak jest wspaniałą podróżą w świat muzyki elektronicznej, pełną relaksu i odprężenia. To jest właśnie ten styl, który lubię najbardziej.

1 komentarz:

  1. Byłem na tym koncercie. Nie wiedziałem, że wyszła płyta. To już druga obok Tangerine Dream z Filharomnii Szczecińskiej. W kwietniu 2017 r. w filharmonii, mamy kolejnego tuza el-muzyki tj. Manuela Göttschinga, znanego z Ashra Tempel, Ashra czy czy też z wydawnictw pod własnym nazwiskiem. Na koncert oczywiście się wybieram.

    Pozdrawiam

    peter

    OdpowiedzUsuń