Pokaż przykład MUSIC ON THE HEAD: Mark Blake Pink Floyd -prędzej świnie zaczną latać -in search of the lost chord.

poniedziałek, 4 listopada 2013

Mark Blake
Pink Floyd -prędzej świnie zaczną latać

Mark Blake


   Ufff... Potężne tomisko. Ponad 500 stron historii jednego z mich ulubionych zespołów. Czytałem ją dosyć długo powoli delektując się treścią. Ile zostało w głowie? Chyba niewiele ;-) Autor wykonał potężną robotę, rozmawiał chyba z milionem osób z otoczenia Pink Floyd i często wplata ich wypowiedzi w opowiadaną historię. I to trochę mnie skołowało. Pojawia się sporo osób, aż trudno je wszystkie po prostu spamiętać! Nie raz musiałem się cofać kilka stron, żeby sobie przypomnieć, kim był ten gościu, którego akurat cytuje autor książki.
   Poza tą drobną niedogodnością ta książka to skarbnica wiedzy o Pink Floyd. Mark Blake nie raz podkreśla typowo angielską powściągliwość członków zespołu w kontaktach z mediami i sam takową też niejako reprezentuje przedstawiając fakty bez ich oceny, ale też nie starając się przywoływać historii sensacyjnych, lub mających ukazać grupę w perspektywie dziennikarza z jakiejś bulwarówki. Oczywiście narkotyki czasem się pojawiają na jej stronach (heh, nie wiedziałem, że Gilmour brał tak długo kokainę!) ale już opisów seksualnych podbojów muzyków nie uświadczymy. No, oprócz wzmianek o ślubach i rozwodach ;-)
   Do przeczytania tej książki jednak watro zabrać się "na poważnie" i czytać sukcesywnie kawałek po kawałku. Tygodniowa albo dłuższa przerwa może spowodować, że będziecie się musieli cofnąć o kilkanaście stron, żeby sobie przypomnieć o czym, do cholery, teraz ten Blake nawija... A przeczytać warto, jeśli lubicie Pink Floyd. Nie lubicie? To może tata lubi? Albo wujek, brat, czy może siostra? Zbliżają się święta, a zakup tej pozycji dla fana sprawi mu na pewno wiele radości.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza