Pokaż przykład MUSIC ON THE HEAD: Blog roku 2013 -in search of the lost chord.

piątek, 24 stycznia 2014

Blog roku 2013



   Ruszyła następna edycja konkursu. W pierwszej chwili pomyślałem, że może jednak się zapisać, ale po przemyśleniu sprawy doszedłem do konstruktywnego wniosku:

PIEPRZYĆ TO

   Realnie rzecz biorąc szanse na uzyskanie jakiegoś porządnego wyniku mam praktycznie zerowe, a poza tym zdałem sobie sprawę, że wymaganie o swoich czytelników na wysupłanie 1,23 zeta na esemesa to trochę jednak przesada. Lepiej kupcie sobie za tą kasę Snikersa, czy też innego Marsa ;-)
   Najważniejsze, że zaglądacie na MOTH, a tytuły, nagrody, wyróżnienia... Niech się ścigają inni...

5 komentarzy:

  1. Nie masz żadnych szans w takim konkursie, gdyż piszesz, o nie zrozumiałych dla przeciętnego Kowalskiego albo innego Nowaka sprawach, przez co odwiedza twój blog garstka zainteresowanych.
    Jak garstka, to ewentualnie na tyle głosów możesz liczyć.
    Popularne blogi czyta kilka tysięcy osób, mają po kilka tysięcy odsłon dziennie. Żadnych szans.




    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ta garstka mi w zupełności wystarczy.

      Usuń
  2. A mnie w tym roku pogięło i biorę udział bo...a cholera właściwie wie dlaczego...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja od prawie trzech lat jestem wierny Panu blogowi i zawsze z wielką przyjemnością go czytam i śledzę bo ceni Pan wiele muzyki, którą i ja cenię. Na mnie może Pan liczyć. Jednak zawsze jestem anonimowy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Musisz także pamiętać o tym, że te 1,23zł i cały dochód zebrany z głosowania na Blog Roku idzie na cele charytatywne, więc ta garstka Twoich czytelników, może się przyczynić do zrobienia czegoś dobrego dla innych :) W tym roku pieniądze zasilą Fundację Gajusz.

    OdpowiedzUsuń