Pokaż przykład MUSIC ON THE HEAD: Mjut 9 -in search of the lost chord.

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Mjut
9

Mjut


   Mjut kazał na swoją następną płytę czekać sporo czasu -ich debiut ukazał się w 2011 roku, więc minęło cztery lata, a to całkiem sporo. W każdym razie naprawdę ucieszyłem się, że chłopaki się nie rozpadli, czego obawiałem się gdy pisałem o ich "Akcji ratowania ślimaków", tylko działają dalej. Czy jednak ich nowa płyta jest kontynuacją drogi obranej przez zespół na debiucie? I tak i nie. Muzyka co prawda ma trochę elektronicznych klimatów, które znamy z "Akcji..." (ot, chociażby "Komputery"), to jednak więcej tu gitar niż syntezatorów. Muszę przyznać, że trochę mnie tym zaskoczyli, chociaż jak posłuchać ich nagrań koncertowych, nawet tych sprzed wydania dziewiątki, to tam też jest bardziej rockowo. Na początku trochę się z tym gryzłem -nie tego oczekiwałem od zespołu, ale po kilku przesłuchaniach zdałem sobie sprawę, że tak naprawdę oczekiwałem od nowego albumu, że będzie "Akcją ratowania ślimaków 2", a Mjut nie dał się władować w tą szufladkę i poszedł własną drogą. Teraz, po kilkunastu przesłuchaniach dziewiątki już oswoiłem się z tym brzmieniem i nawet polubiłem tą płytę. Chociaż wciąż nie uważam, że jest ciekawsza od debiutu.

1 komentarz:

  1. Jakby co, to Mjut wystąpi 27.02 w Rockerze :). Bilety 20/25 PLN

    OdpowiedzUsuń