Pokaż przykład MUSIC ON THE HEAD: Tonsil ZG-40C -in search of the lost chord.

środa, 3 kwietnia 2013

Tonsil ZG-40C

Tonsil ZG-40C


   Gdy chwaliłem się Wam zakupem nowych głośników średniotonowych do swoich Tonsili, to obiecałem, że napiszę o swoich przeróbkach tych kolumn. Nie było tego dużo i robiłem to kilka lat temu, ale na szczęście udało mi się dokopać do fotek, jakie robiłem podczas pracy. No to zaczynamy!
   Po pierwsze wymienione zostały wszystkie kable wewnątrz kolumny. Aby to zrobić, wykręciłem głośnik niskotonowy -jest największy, więc będzie duży otwór do grzebania wewnątrz skrzyni.


   Gdy trochę wyciągniemy gąbkę wytłumiającą, natrafimy na przykręconą do tylnej ścianki kolumny zwrotnicę...


   ...którą wykręcamy:


   Teraz obracamy klamota i widoczny na zdjęciu poniżej terminal z gniazdami też wykręcamy. Zostanie on wymieniony na coś porządniejszego.


   Po jego wykręceniu przekładamy go przez otwór w którym był zamocowany i wyjmujemy go tak samo jak zwrotnicę.


   Zaczynamy wymianę kabli. Należy pamiętać o sukcesywnej podmiance, aby nie pogubić się potem w gąszczu drutów. Jeśli na raz wylutujecie wszystkie to potem trudno będzie dojść co do czego miało być podłączone. Lepiej najpierw wymienić kable do jednego elementu, a potem do drugiego. Kolejność oczywiście jest dowolna. 
   Kupiłem duuużo przewodu głośnikowego o przekroju 2,5 mm2 -tak gdzieś dziesięć metrów tego było. Jakiego? Ano, ja wziąłem po prostu najtańszy, chiński, ale jeśli chcecie zaszaleć to proszę bardzo :-) Na zdjęciu poniżej widać różnicę pomiędzy oryginalnym okablowaniem, a jego zastępcą.


   Jest różnica, nie? No więc po wymianie drucików lecących do terminala wykręciłem przełącznik odpowiedzialny za przetwarzanie wysokich tonów.


   Jak widać na zdjęciu, sam przełącznik został psiknięty sprayem do regeneracji styków. Warto to zrobić, zapewniam Was...
   Potem wykręciłem głośnik wysokotonowy. Tutaj trzeba uważać, ponieważ po wymianie kabli na grubsze istnieje ryzyko zwarcia przewodów przez magnes, warto w miejscu ewentualnego styku podkleić do magnesu kawałek taśmy izolacyjnej.


   Zabieramy się za głośnik odpowiedzialny za średnie tony. Na zdjęciu poniżej widać już tylko jego miejsce wraz z gąbką wytłumiającą. 


   Głośnik średniotonowy jest umieszczony w plastikowej tubie separującej go od reszty układu. Jego też wykręcamy. Na zdjęciach poniżej już widać wymieniony kabel, którego wymiana wymagała rozwiercenia otworu, którym wchodził kabel zasilający głośnik.


  Na tej plastikowej tubie zrobiłem trzy rzeczy: przykleiłem dwa krążki maty bitumicznej na tylną ściankę od wewnątrz i od zewnątrz, o takie:


   Widoczne rozcięcie służy do wprowadzenia kabla, który już był przylutowany do głośnika i nie chciało mi się go znów rozlutowywać. Krążki przyklejamy tak, jak na zdjęciach poniżej. Zewnętrzny tak:


   A wewnętrzny tak:


   Dodatkowo, czego już niestety nie pokażę na zdjęciu, przykleiłem pasek maty bitumicznej na wewnętrzne ścianki tuby. Dlaczego wewnętrzne, a nie zewnętrzne? Ponieważ mata jest dosyć sztywnym materiałem, dążącym do prostowania się, i bałem się, że gdy przykleję ją od zewnątrz, to zacznie się z czasem prostować i odklejać. Przy wyklejaniu wnętrza tuby należy pamiętać o pozostawieniu marginesu na rant głośnika, który wchodzi do środka. Gdy tego nie zrobimy, głośnik nie wsunie się na odpowiednią głębokość. 
   Cóż więcej? Ano wymieniłem terminale głośnikowe i ze zwrotnicy wyprowadziłem kable do terminalu umożliwiającego bi-wiring. Ale patrząc z perspektywy czasu nie polecam takiego ruchu. Lepiej kupić dobry terminal umożliwiający podłączenie jednej pary przewodów. No, w każdym razie u mnie to wygląda tak (a raczej wyglądało, bo wstawiłem zworki i poprowadziłem jeden kabel do wzmacniacza):


   W każdym razie montując nowe terminale należy pamiętać o dokładnym ich dopasowaniu do istniejących otworów! Kolumna ZG-40C jest konstrukcją zamkniętą z membraną bierną, więc musi być szczelna! Pamiętajcie o tym! Żadnego borowania otworów bass-reflex!!!!!
   Co jeszcze... Otóż, czego już nie uwieczniłem na zdjęciach, dołożyłem jeszcze na tylną ściankę dodatkowe gąbki wytłumiające, przełożyłem zwrotnicę na górną ścianę obudowy, alby można było równo wykleić tylną ścianę tą nową gąbką i co jeszcze... Hmmm... To chyba na razie wszystko. W planach mam wymianę wszystkich kondensatorów w zwrotnicy na lepsze, a dalej to już tylko wymianę całych kolumn na lepsze :-)
   Co wtedy zrobię z tymi? A postawię je gdzieś i za kilkanaście lat dam synowi, może będzie chciał.  Jak na razie ma dopiero trzy latka. Mam nadzieję, że kiedyś napiszę o tym na MOTH ;-)

6 komentarzy:

  1. Czy możesz napisać jak te kolumny grają? Może masz jakieś linki do recenzji czy opisów?
    Dziękuję
    Tomek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy uważają te kolumny za najlepsze, jakie wyprodukował Tonsil. Ale nie są niczym rewelacyjnym. Trzymam je bardziej z uwagi na sentyment, a słucham muzyki raczej na słuchawkach. Mają fajny bas, ale im wyżej z częstotliwościami tym gorzej.

      Usuń
    2. Mam to samo. Bardzo ładnie grałyby, gdyby nie ten GD... Gdzieś tam przy 6-7 kHz nieco się brzydki pik kręci i to słychać. No ale wtedy mieli tylko to pod ręką zamiast GDM.
      Za to z tonami wysokimi to się nie zgodzę - bardzo fajne.
      Bas faktycznie śliczny - niski i dość punktowy.

      Usuń
    3. Może z elektrolitami w zwrotnicy zamiast Miflex zagrałyby lepiej...?

      Usuń
    4. Chociaż może lepiej spróbować stłumić o 1,5-2 dB tego GD porządnym tłumikiem (dzielnik). Powinien być efekt pożądany i błyskawiczny. Zresztą charakterystyka przykładowa z serwisówki (przynajmniej wersji C9) tłumaczy wszystko - wyraźne wyeksponowanie średniego pasma jeszcze z kilkoma górkami.

      Usuń
  2. Super opis, trochę szkoda, że nie dają tak wielkich doznań o jakich słyszałem. Ale jedno trzeba przyznać, wyglądają świetnie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń